Your Lie in April

Wpis ten jest dedykacją dla muzycznego anime „Shigatsu wa Kimi no Uso”, które dopiero co obejrzałem i pod którego będąc jeszcze wrażeniem uważam warto obejrzeć. Jest to dzieło dla tych co lubią sentymentalne historie. Nie chcę spojlerować, więc nie będę się rozpisywać, ale fabuła jest naprawdę mocną stroną tej serii. Jest to opowieść przedstawiająca krąg wzajemnych inspiracji, cała tematyka oscyluje wokół – oczywiście – muzyki, a dokładnie pasji z jaką można uprawiać muzykę klasyczną. Również wokół emocji towarzyszących dorastaniu, zakochiwaniu się, zdrowej rywalizacji, rodzicielstwu, przyjaźni na dobre i złe, oraz… żegnaniu się.

Większość osób kojarzy anime, z fantasy, wybuchami, elementami wartkiej akcji, a tu mamy dramat, na którym momentami muszę przyznać można się popłakać jak bóbr. Nastrój sprzyja kontemplowaniu muzyki, towarzyszymy uczestnikom w festiwalach skrzypcowych i pianistycznych. Jednak ucztą również jest kontemplowanie wypełnionych ciepłem niby prostych i codziennych sytuacji, które jednak później zamieniają się we wspaniałe wspomnienia jak i zmagań życiowych, które wplecione są życie. Wszystko to sprawia, że łatwo wczuwamy się sytuację głównych bohaterów i razem z nimi idziemy uważnie krok za krokiem.

Głównym bohaterem jest Arima, uzdolniony, ale również surowo wyszkolony pianista, który od najmłodszych lat zdobywa wszystkie nagrody na konkursach pianistycznych na których się pojawi. Dzieje się to do czasu, gdy przestaje grać całkowicie… Co wywołane jest niemocą jaka ogarnia go po śmierci matki, która była również jego mentorką. Tłumi w sobie wiele trudnych emocji i chodzi wciąż ze spuszczoną głową. Nie potrafi całkowicie porzucić muzyki, bo to jedyne co go określa, nie może też pójść na przód. Na szczęście ma dwóch wiernych przyjaciół, którzy darzą go akceptacją. Pewnego dnia nieoczekiwanie w jego życiu wszystko się zmienia za sprawą dziewczyny, która jak burza wchodzi do życia naszych bohaterów.

Żałuję, że nie mogę zdradzać splotów akcji, bo stanowią o istocie tej historii i są misternie zaplanowane. Z biegiem czasu doświadczamy jak każde poszczególne wydarzenie, które miało miejsce nabiera co raz to większego sensu i znaczenia. Anime to pojawia się w szczególnej chwili mojego życia, gdyż w tle jest szpital do którego ja również się jutro prawdopodobnie udaje i zawarte wewnątrz emocje nie są mi całkiem obce. Pozwalam sobie jednak być wdzięcznym za drobne rzeczy i udział innych w moim życiu tak jak to ma miejsce w tym anime. Jak widać można obejrzeć je na pokrzepienie serca. Jedyne co to człowiek trochę żałuje, że nie może się już cofnąć do lat młodości i samemu przeżyć jeszcze raz te małe-duże przygody codziennego dnia.

Mógłbym pisać jeszcze długo, ale jest już późna pora i czas na mnie. Cała seria to uczta dla ucha i ducha, więc zachęcam do niej gorąco tym którzy szukają ciepłej przystani w te chłodne jesienno-zimowe wieczory i nie tylko.

Tutaj troszkę muzyki do posłuchania:

Shigatsu wa Kimi no Uso (Your Lie in April) OST

Dysk 2

Dysk 1

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s