Producent: Focal

Typ: zamknięte z odłączalnym przewodem

Więcej informacji: Focal Polska

W zeszłym roku opisywałem na łamach Muzostajni słuchawki Focal Spirit Professional (w skrócie FSP). Generalnie były to znakomite słuchawki, ale miały jeden poważny feler – pękające pałąki. Firma Focal postąpiła właściwie i uznała tenże feler za błąd konstrukcyjny, upoważniający sprzedawców do zwrotu kosztów nabywcom. Co najciekawsze wada ta wyszła tylko w wersji Professional, a identyczna konstrukcja Spirit Classic nie miała według mojej wiedzy takich problemów (i nadal jest w sprzedaży).

pol_pl_listen-294_7

Nadszedł rok 2016 i w sprzedaży pojawił nowy zamknięty model Listen (dodatkowo są nowe słuchawki Elear i Utopia, ale o otwartej konstrukcji i sporo droższe). Skuszony ciekawą promocją w sklepie z owocami na Mor… w nazwie, zamówiłem słuchawki za porażającą sumę 615 PLN i czekałem z niepokojem na przesyłkę. Znając dobrze ów owocowy sklep i jego różne, nie zawsze zrozumiałe dla wszystkich działania, obawiałem się nieco o anulowanie zamówienia i lakoniczny komunikat na stronie (na zasadzie „nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi”). O dziwo wszystko poszło doskonale i już w czwartek odebrałem przesyłkę. Sklep natomiast momentalnie podniósł cenę prawie dwukrotnie, więc jak ktoś kupił jak ja za te szejset z kawałkiem, powinien być więcej niż zadowolony. Moja spiskowa teoria głosi, że pierwsza dostawa była testem na rozpoznanie rynku – bo może się sprzedadzą, choć to nie Beatsy, a „ciemny lud to kupi”. Oczywista oczywistość, że kupiłem.

pol_pl_listen-294_4

Słuchawki zapakowane są w półprzezroczyste solidnej wielkości pudełko, w zestawie dołączony jest jeden tylko przewód sygnałowy z wbudowanym kontrolerem i mikrofonem, adapter samolotowy oraz materiałowy woreczek z logiem firmy. Woreczek wygląda na niewielki, ale pod odłączeniu przewodu spokojnie mieści same słuchawki w stanie złożonym. Nasuwa mi się słowo malizna – bowiem brak jest przejściówki na dużego jacka, czy dłuższego przewodu jak w FSP. Za to cena (obecnie) porównywalna do ceny poprzednich, lepiej wyposażonych zestawów (Pro lub Classic) – czyli ponad 1000 PLN. Ten brak dłuższego przewodu można zrozumieć – że niby przeznaczenie słuchawek jest czysto mobilne, więc po co komu dodatkowe 3 metry kabla. Niemniej postawa producenta mnie rozczarowuje – a co jakbym po powrocie do domu chciał sobie posłuchać z domowego sprzętu dalej? Jak to co, kup pan sobie Elear, Utopię albo zeszłoroczne Spirit Classic, tam wszystko jest – odpowie rezolutnie jakiś Francuz z firmy Focal. Tak, już pędzę wydać te dodatkowe 18 tysięcy. Klasyczna utopia.

Wspominając jeszcze te nieszczęsne pałąki: – pamiętam z warszawskiego spotkania (meetu) w Audiomagic w 2014 r., że każdy kto brał FSP w ręce miał nieciekawą minę i ostrożnie odkładał na miejsce, aby broń cię panie boże nie uszkodzić, a właścicielowi nie zwracać pieniędzy. Felerne plastiki nawet w nowych słuchawkach wyglądały na super delikatne, a potem zaś się okazało że tak sobie, parafrazując przysłowie, z cicha pękły.

Na zdjęciach poniżej widać zmianę systemu mocowania oraz rozmiaru pałąka:

Listen wyglądają na sporo solidniejsze, a zastosowane materiały okazują się lepszej jakości. Część zachodząca na kopułki jest sporo szersza (grubsza) i nie sprawia wrażenie, że zaraz zostanie w rękach w kilku kawałkach. Docisk nauszników do głowy jest spory, ale do „imadła” nowych FSP się nie umywa, na szczęście jest i lżej, i człowiek nie dostaje wytrzeszczu oczu jak chory na chorobę Basedowa. Podobnie jak w FSP występuje nacisk na czubek głowy, który jednak po każdorazowym założeniu słuchawek powoli się zmniejsza. Przewód sygnałowy jest odłączalny, ma wtyk do kopułek pod takim trochę dziwnym kątem, ale trzyma się mocno. Kopułki są srebrno-czarne, zaś na części srebrnej nie pozostają odciski palców. Regulacja położenia jest właściwa, odbywa się z odpowiednim przeskokiem, nie występują żadne luzy.

Panie! Ale jak to gra? Pisz pan wreszcie!

Toć piszę – już teraz widać, a raczej słychać, że FSP zostały sporo w tyle – jest zdecydowanie większa przestrzeń, a separacja instrumentów polepszyła się znacząco. Bas jest szybki i sprężysty, średnica niesamowita – aż słychać delikatne smaczki z ulubionych nagrań, niesłyszane dotąd wcześniej. Wysokie tony minimalnie kłuja po uszach – to choroba dziecięca, tu potrzeba jeszcze conajmniej kilkadziesiąt godzin wygrzewania. Ale są to te słynne Focalowe wysokie tony o znakomitej rozdzielczości. Scena jest niespotykanie duża jak na konstrukcję zamkniętą, tłumienie w środkach masowego raż.. transportu jest również lepsze niż w niektórych moich dokanałówkach. Są to jedne z niewielu słuchawek, w kórych spokojnie da się słuchać muzyki w warszawskich łomoczących tramwajach starego typu, zaś skuteczność tłumienia przebija według mnie HD-25 Sennheisera (sorry Zenek), dotychczasowego lidera w tej materii. Oczywiście tłumienie niektórych dokanałowych, jak chociażby Etymotic HF5, jest poza zasięgiem, ale jak na słuchawki wokół/nauszne jest bardzo dobrze.

Uaktualnienie 19.10.

Na zagranicznych portalach recenzenci narzekają trochę na brak dociążonego zejścia w dolnych rejestrach. Aż z ciekawości przesłuchałem wybrane utwory, w których słychać mid-czy subbas (choć bassheadem nie jestem i nie mam ich dużo). Częściowo mogę się zgodzić z tymi twierdzeniami, ale tylko częściowo. Bas słychać i jest wyraźny, owszem mniej go niż chociaż w AudioTechnica M50X (na padach od Brainwavz HM5), ale za to Listen czarują średnicą i wysokimi tonami, co się przekłada na znakomitą scenę.

Pominąwszy niektórych wiecznych malkontentów i fanów przepłacanych słuchawek planarnych z forum mp3store.pl, Listen zbiera na innych stronach doskonałe opinie. Jeżeli we wspomnianym wyżej sklepie będzie ponownie taka promocja, serdecznie zachęcam do zakupu (obecnie niestety trzeba zapłacić ok. 1100 zł). W przypadku użytku ściścle domowego należy się tylko zaopatrzyć w dłuższy kabel (wg mnie najlepiej na zagranicznych serwisach aukcyjnych). Jednak patrząc na samą budowę przewodu sygnałowego, zamienniki pasujące do FSP powinny także pasować do Listen.

PS Zdjęcia ze strony Focal Polska.

PPS A na koniec odtwarzany często utwór testowy, Agnes Obel z najnowszej płyty:

Reklamy