Meier Corda Classic to wzmacniacz słuchawkowy produkcji małej, niemieckiej manufaktury.  Firma w swojej ofercie posiada wzmacniacze stacjonarne, portable, trochę kabelków i przetwornik cyfrowo – analogowy o nazwie Corda Daccord (dedykowany kompan dla Cordy Classic).

Strona producenta.

http://www.meier-audio.homepage.t-online.de/amplifiers.htm

Dzisiaj przetestuję Cordę Classic, która kosztuje 595 Euro a oferuje bardzo ciekawe rozwiązania i rzadko spotykane funkcje. Wzmacniacz za nabyłem okazyjnie od kolegi Maciuxa, któremu dziękuję za możliwość zapoznania się z tym sprzętem.

Jakość wykonania i użytkowanie

Corda to spory klocek o wymiarach 28.0 x 17.7 x 6.7 cm i wadze 2.2 kg. Wyglądem nawiązuje do dużych, stacjonarnych wzmacniaczy stereo. Meier Corda Classic produkowana jest w dwóch wariantach kolorystycznych, czarnym i srebrnym.

classicblackfront480classicsilverfront480

Obudowa mojej sztuki wykonana jest z grubego, anodowanego aluminium, malowanego na czarno. Tylko przedni panel jest ozdobnie szczotkowany. Na tym grubym panelu rozmieszczone są wszystkie oferowane przez wzmacniacz przełączniki i regulatory. I tak od prawej mamy hebelkowy włącznik zasilania. O bok niego znajduję się niebieska dioda informująca nas o pracy przetwornika. Bezpośrednio za nią umiejscowiono dużą gałkę cyfrowej regulacji głośności. Użyto tu dyskretnej, 64 stopniowej skali w krokach po 0,5 dB. Potencjometr działa bardzo lekko i płynnie, przy czym delikatnie tyka przy zmianie położenia. Rozwiązanie nie dość, że bardzo efektowne to i skuteczne. Nie usłyszymy tu jakiegokolwiek rozjazdu kanałów, od samego początku skali jest idealny balans R\L. Za potencjometrem, pod białym logo firmy zamontowano okrągły przycisk wzmocnienia (gain) -2 / +14 dB. O jego działaniu również informuje niebieska dioda. Za przyciskiem wzmocnienia, prawie na środku panelu, zainstalowano gniazdo słuchawkowe 6.3 mm, posrebrzany Neutrik. Wtyki trzymają się pewnie i nie ma zbędnych luzów, solidne gniazdo. Po lewej stronie panelu przedniego mamy rząd trzech „tajemniczych” przełączników hebelkowych. Pierwszy, za gniazdem słuchawkowym to BALANS TONALNY. Takie niby wzmocnienie basu, ale nie działa on jak typowy bass-boost. W pozycji na środku OFF nie ma żadnego wpływu, na jakość dźwięku. Ustawienie do góry to MEDIUM, zmniejsza intensywność wysokich tonów (lekkie uśrednienie tonacji). Położenie na dole HIGH, delikatnie podbija dolne pasmo (szczególnie przydatne w nagraniach z małą ilością basu). Zmiany, jakie wnosi ta funkcja są bardzo dyskretne, ale słyszalne. Pozwala ona również trochę dopasować brzmienie do różnych tonalnie słuchawek. Drugi z kolei, środkowy hebelek to CROSSFEED, określany również, jako dosuw (zaawansowana regulacja obrazowania i zrównoważenia sceny). Ustawienie na środku OFF, to zwykłe STEREO i nie wnosi żadnych zmian. Pozycja do góry MEDIUM, dyskretnie łączy, scala kanały (taki lekkie zachodzenie na siebie obu stron). Przenosi dociążenie nad głowę słuchacza i wyraźnie skupia bas w środku sceny, przy czym jej nie zmniejsza znacząco. Pozycja na samym dole CROSSFEED HIGH, działa jak STEREO, ale przy okazji wyrównuję słyszalność instrumentów nieumiejscowionych w centrum sceny. Zmniejsza też i równoważy ciśnienie akustyczne w obu przetwornikach. Słychać to głównie w niskich częstotliwościach. W efekcie dostajemy wierniejsze obrazowanie sceny oraz prawidłowe jej proporcje. Zmiany są słyszalne bardziej lub mniej i zależą przede wszystkim od realizacji nagrań. Przynajmniej ja tak to słyszę. Więcej o tej funkcji można przeczytać i posłuchać próbek na stronie producenta.   http://www.meier-audio.homepage.t-online.de/crossfeed.htm

Corda_Classic_1

Ostatni, skrajny z lewej przełącznik to wybór gniazd RCA. Na tylnym panelu znajdziemy dwie pary, pozłacanych wejść analogowych RCA. Takie rozwiązanie daje nam możliwość podpięcia do wzmacniacza dwóch, różnych źródeł. Z tyły urządzenia znajdziemy jeszcze tylko gniazdo sieciowe IEC i to wszystko, co oferuje tylny panel.

MerierCC_2_zps67b41ca8

Na górnej i dolnej pokrywie obudowy mamy po dwa rzędy nacięć, zapewniających wzmacniaczowi odpowiednie chłodzenie. A wzmacniacz potrafi się nagrzać. Za jakość dźwięku w Meierze odpowiada  opamp AD797, odchylony do klasy A. Na spodzie urządzenia jest też przełącznik zmiany napięcia prądowego, 110V – 220V.  Całość urządzenia spoczywa na centymetrowych, gumowych nóżkach.

MerierCC_3_zps059f990bMerierCC_4_zps8d3fcf90

To bardzo solidna konstrukcja, wykonana perfekcyjnie i nie ma za bardzo, do czego się przyczepić. Nawet intensywność świecenia diód można określić, jako umiarkowaną. Widać, że konstrukcja przemyślana, z nastawieniem na maksymalną wygodę użytkowania. Wszystkie najważniejsze przełączniki mamy bezpośrednio pod ręką. Działają pewnie i nie nastręczają żadnych problemów. Dodatkowej frajdy dostarcza efektowna i precyzyjnie działająca regulacja głośności. Meier Corda Classic ma sporo mocy, ale świetnie radzi sobie ze słuchawkami wysoko i nisko ohmowymi. Nie ma najmniejszych zakłóceń, brumienia itp. na moich AKG K551. Jedynie AKG grają już bardzo głośno na początku skali potka, co nie przeszkadza zachować idealny balans R\L.

Trochę suchych danych technicznych

Dane

 

 

 

kopfhoererverstaerker_meier_audio_corda_classic_bild_1424171731MerierCC_1_zps3821a45c O tym jak gra Meier Corda Classicc zapraszam do drugiej części.

Reklamy