Dzięki uprzejmości formy Audiomagic otrzymałem na szybki test dwa niebagatelnie dobrze wyposażone odtwarzacze przenośnie hi-res ze stajni Cayin oraz Fiio. Obie te chińskie marki mają niewątpliwie duży udział w kreowaniu rynku audio, gdzie Fiio specjalizuje się w odtwarzaczach przenośnych o rozsądnym stosunku jakości do ceny czego przykładem jest nowa odsłona X5, Cayin natomiast wchodzi na poważne wody z nowym modelem N6. Oba odtwarzacze obsługują pliki DSD, którą to opcję ze szczególnym zainteresowaniem przetestowałem.

c9e05fd4_content_X5-1920_01

Fiio X5 na pokładzie ma zaimplementowany flagowy DAC PCM1792A, konwersja IV oraz dalej filtr i układ wzmocnienia napięciowego odbywa się za pomocą nowoczesnych układów OPA1652 i OPA 1612. Sekcja wzmacniacza to klasyczny układ op-buf, gdzie buforami są układy BUF634U z Texas instruments. Na szczególną uwagę zasługuje zaawansowany układ kontroli glośności PGA2311(który również zastosowany zostałe w konkurencyjnym modelu Cayina. DAC pracuje Trzeba przyznać że Fiio naprawdę postarał się o najlepsze komponenty.

content_X5-1920_04

Jakość wykonania jest wyborna, a software zasługuje na najwyższe noty. Fiio nie posiada wbudowanej pamięci – ma dwa wejścia na kartę micro sd(łącznie do 256 GB). Odtwarzacz posiada oprócz wyjścia słuchawkowego wyjście liniowe oraz cyfrowe S/PDIF. Jak podaje producent, nowy model jest 15% procent lżejszy oraz 12% mniejszy od X5 pierwszej generacji. Przyznam że ergonomicznie X5 II jest faktycznie pierwszorzędny. Leży w dłoni jak ulał, obsługa w zakresie software`u jest perfekcyjna.

Cayiu-N6-700x700

Cayin N6 ma również DAC PCM1792 ale w układzie podwójnym, który daje możliwość rozbudowania tegoż do pełnego dual-mono .Stopień technicznego zaawansowania konstrukcji jest wyższy niż u konkurenta. Tutaj w sekcji wzmocnienia również znajdziemy układ op-buf o bardzo dobrych parametrach mocowych. Ma zdecydowanie więc większe rozmiary od konkurenta ze stajni Fiio, to widać i czuć. Ma wbudowane 8GB pamięci własnej oraz oczywiście również slot kart micro sd.Odtwarzacz Cayin również oferuje wyjście słuchawkowe, liniowe oraz cyfrowe S/PDIF. Jakość wykonania również stoi na wysokim poziomie, lecz jego design określiłbym jako lekko awangardowy w stosunku do purystycznie zaprojektowanego X5. Obsługa software`u również bez żadnych zastrzeżeń, szybko i bezboleśnie N6 „połykał” kolejne albumy w formatach FLAC i DSD.

N6 inside

Oba odtwarzacze bardzo dobrze radziły sobie jako DACi USB do komputera. Dostarczone przez producentów oprogramowanie to różne wariacje dla tego samego zaimplementowanego układu XMOS.

Cayin N6 wyceniony jest na 2990,-zł, X5 II na 1499,-zł. Prawie dwukrotnie wyższa cena sugeruje wyższe możliwości Cayin`a, czy tak będzie w praktyce ? Do testu wykorzystałem moje prywatne słuchawki Lime Ears LE3SW.

N6 gra zdecydowanie wspaniałą sceną i detalicznością. Tym wyróżnia się na tle swojego rywala, który też ma w tych aspektach niezaprzeczalne zalety. Przyznam że byłem bardzo zadziwiony jakością brzmienia zaoferowaną przez tego chińskiego producenta. Gradacja planów wszerz i wgłąb przypominała już niezły zestaw stacjonarny. Szczególnie dobrze słychać to było na plikach wysokiej rozdzielczości DSD. Dynamika w mikroskali była imponująca – jak również detaliczność i otwartość brzmienia. Dla fanów tego typu prezentacji to może być urządzenie docelowe. Makrodynamika również nie pozostawiała pola do niedosytu – słychać bardzo mocny i precyzjny stopień wzmocnienia urządzenia. Lime Ears nie są może wymagające co do ilości dostarczonej mocy – ale na jakość sygnału już bardzo. Cayin bardzo mocno je otworzył, dając prezentację o dużej skali i bardzo wysokiej rozdzielczości. Oddanie barwy instrumentów było poprawne. N6 to zdecydowanie efektownie grające urządzenie, rzekłbym idące brzmieniowo w nowoczesnym stylu, z dużą rozdzielczością i fantastycznymi efektami przestrzennymi.Cayin oferuje bardzo efektowne brzmienie, nastawione na otwartość. Ma niewątpliwie świetny wbudowany wzmacniacz słuchawkowy oraz konstrukcję dual-mono która myślę dużo wnosi dla osiągnietych końcowych efektów sonicznych.

Tańszy rywal również nie pozostawił po sobie niedosytu. X5 II oferuje brzmienie bardzo spójne, nie tracące jednak na detaliczności i otwartości. Oddanie charakteru nagrań, barwy instrumentów bardziej mi się podobało w urządzeniu od Fiio. Jest bardziej płynny i analogowy. Bez wątpienia N6 jest bardziej zaawansowanym technicznie urządzeniem – co słychać od razu. Przeskok z Cayina na Fiio może być druzgocący w zakresie budowania wymiarów sceny i gradacji wglądu w detale nagrań. N6 tutaj oferuje dużo więcej – ale czy to w każdym przypadku niesie za sobą zdecydowanie lepszy dźwięk? Osobiście nie jestem o tym do końca przekonany. X5 broni się wyrównanym i kompetentnie skrojonym brzmieniem. Nie traci przy tym zalet prezentacji mikrodetali , gdzie poziom jest już trzeba przyznać wysoki. Po pewnym czasie odsłuchu chętniej jednak sięgałem po urządzenie Fiio które dawało mi muzykalne brzmienie z dobrze oddanymi szczegółami. Góra pasma nie idzie tak daleko i nie jest tak precyzyjna w N6, ale uważam że stoi na bardzo wysokim poziomie. Średnica to popis bardzo fajnie oddanej barwy wokali i instrumentów, tutaj nawet plus na korzyść X5. Świetnie Fiio radzi sobie w zakresie basowo-dynamicznym, ogólna równowaga tonalna jest moim zdaniem lepsza w tym urządzeniu.

Czy poleciłbym nowe modele od Cayina i Fiio miłośnikom dźwięku z urządzeń przenośnych? Oczywiście że tak – oba modele są bardzo udane. X5II oferuje bardzo dobre wykonanie, komponenty, świetne wyposażenie i harmonijnie skomponowane brzmienie w bardzo atrakcyjnej cenie. To bardzo uniwersalne urządzenie oraz moim zdaniem bezpieczny zakup. Cayin N6 to zdecydowanie dalszy krok w dziedzinie stereofonii, oddania makro i mikro dynamiki nagrań. Ten model wybierze świadomy już swoich potrzeb świadomy audiofil który z jakiś powodów nie może skorzystać w tej chwili ze swojego wysokiej klasy zestawu stereo, a chce otrzymać jak najwięcej z brzmienia urządzenia mobilnego. W dziedzinie ergonomii, tak ważnej dla sprzętu portable – zdecydowanie wygrywa Fiio. Każde z tych urządzeń w swojej cenie jest ciekawe i ich wybór powinien być świadomym określeniem potrzeb od sprzętu przenośnego. Moja szczera rekomendacja dla obu tych udanych modeli.

MuzoStajnia dziękuje za udostępnienie sprzętu do testów sklepowi

Reklamy