Amerykańskiej firmy Schiit w branży audio  nikomu przedstawiać nie trzeba. Firma znana jest z produkcji wysokiej klasy wzmacniaczy słuchawkowych i przetworników cyfrowych – analogowych (Dac).  Muzostajnia otrzymała na testy najtańszy, dostępny w Polsce Dac tej firmy, Schiit Bifrost  w wersji z USB. Cena tego urządzenia w Polsce oscyluje w granicy 2150 zł, a sprzęt umożliwił przetestować sklep Audiomagic.

Jakość wykonania i użytkowanie

Schiit Bifrost  nie odbiega stylistyką od pozostałych produktów tej firmy. Urządzenie zamknięte jest w aluminiowej, szczotkowanej obudowie w kolorze srebrnym, o rozmiarach około 23 x 17 x 6 cm i waży 2,3 kg. Zaokrąglony przedni panel zawiera tylko jeden przycisk (wybór źródła) i trzy diody świecące na biało, które informują nas  jakie źródło wykorzystujemy. Całości dopełnia czarne logo firmy z napisem Bifrost. Skromnie, ale za to estetycznie i przejrzyście. Z tyłu obudowy zamontowano zasilające gniazdo sieciowe IEC i trzy wejściowe gniazda  cyfrowe: USB, optyczne Toslink i koaksjalne S/PDIF. Znajduje się tu również sieciowy włącznik \ wyłącznik, którego bez problemu odnajdujemy po omacku, oraz para analogowych wyjść RCA. Wszystko jest bardzo solidnie wykonane, poskręcane i prezentuje się okazale i trwale. Jak podaje producent, wnętrze Bifrosta to budowa modułowa. Oznacza to, że układy USB i D/A znajdują się na oddzielnych płytkach. Daje to możliwość wymiany i upgrade  poszczególnych sekcji w przyszłości, bez konieczności wymiany całego urządzenia. Dac oparty jest na układzie D/A AKM4399 i posiada dyskretną sekcję analogową. Układ AKM4399 znajdujemy często w dużo droższych przetwornikach cyfrowo – analogowych. Bifrost używa również zaawansowanego zarządzania zegarem bit-perfect, czyli wysyła sygnał do przetwornika w nie zmienionej postaci, bez upsamplowania.

Na wyposażeniu otrzymujemy samego Bifrosta, plus przewód zasilający i instrukcję \ kartę gwarancyjną, oraz gumowe nóżki do przyklejenia. Warto wspomnieć że producent daje aż pięć lat gwarancji na to urządzenie. Do prawidłowego współdziałania z komputerem z systemami Windows, Bifrost potrzebuje sterowników, które musimy wcześniej pobrać ze strony producenta. Natomiast są one zbędę przy korzystaniu z systemów Maca.

Dane techniczne
Wejścia: koaksjalne SPDIF, optyczne SPDIF, USB

Akceptowany sygnał: do 24/192 kHz dla wszystkich wejść
Odbiornik S/PDIF: Crystal Semiconductor CS8416
Odbiornik USB: C-Media CM6631
DAC: AKM4399
Wyjście analogowe: w pełni dyskretne oparte o tranzystory polowe typu JFET
Wyjście analogowe: RCA (single-ended)
Impedancja wyjściowa: 10 Ω
Pasmo przenoszenia: 2 Hz-100 kHz/-1 dB (faktyczne pasmo zależne od rozdzielczości sygnału)
Maksymalny poziom sygnału wyjściowego: 2 VRMS
THD: mniej niż 0,008%, 20 Hz-20 kHz
S/N: większe niż 105 dB
Zasilanie: 5 stopni stabilizacji, osobne zasilanie dla kluczowych sekcji analogowych i cyfrowych.
Upgrade: osobne karty dla USB i DAC-a umożliwiają późniejszą, samodzielną wymianę na nowe.
Zużycie prądu: 12 W
Wymiary: 22 x 16,5 x 5,5 cm
Waga: 2,5 kg

FrontTyłopen1_big

Brzmienie, czyli jak gra

Bifrost gra bardzo równym, dobrze kontrolowanym pasmem, naturalnie i z niezłą szczegółowością. Brzmienie lekko ocieplone, muzykalne, wciągające i przejrzyste, nie analityczne ale żywe i podawane entuzjastycznie. Bas jest bardzo szybki, precyzyjny, punktowy i schodzi bardzo nisko. Niesamowicie nadaje rytm i dynamikę nagraniom, przy czym absolutnie nie zachodzi na resztę pasma. Świetnie słychać uderzenia stopy perkusji, werbla i wszystkie przejścia stereofoniczne tego instrumentu. Średnica jest też mocna stroną tego Daca, podawana jest w optymalnej ilości, jest pełna, bogata i muzykalna. Nie jest wyostrzona, nie ma też dziur w tym paśmie i płynnie przechodzi w wysokie tony. Góra pasma w Bifroscie  jest gładka, bez cienia ziarnistości i zbytniego rozjaśniania całego przekazu. Wysokie tony wybrzmiewają naturalnie, są dobrze kontrolowane i nie mają tendencji do zbytniego wylewania się na resztę pasma, czy jego rozjaśniania. Ogólnie brzmienie jest bardzo spójne, radosne i angażujące, z zachowaniem sporej dawki szczegółowości. Scena jaką generuje Bifrost nie jest jakoś specjalnie duża, wydaje się być lekko spłaszczona. Za to czytelność, przejrzystość i umiejscowienie instrumentów zasługuje na uznanie. Jeśli do tego dołożymy bardzo dobrą stereofonię, to trochę mniejsza scena schodzi na drugi plan. Bifrost najbardziej spodobał mi się z Beyerdynamicami DT990 PRO 250 ohm, ich otwarta konstrukcja nie umniejszała sceny a naturalne brzmienie dobrze oddawało charakter Daca. Schiit nie jest też specjalnie wybredny jeżeli chodzi o materiał muzyczny, świetnie sprawdza się we wszystkich gatunkach muzycznych. Nawet gorzej jakościowo zrealizowane nagrania dobrze brzmiały i jakby nabrały nowego blasku. Bifrost mile mnie zaskoczył, nie spodziewałem się po nim aż tak dobrego grania.

Bifrost vs Citrone, czyli lampy kontra tranzystor

Bifrost   po USB na kablu Supra USB 2,0 A-B

Citrone  po coaxialu bezpośredni z płyty głównej (nie mam jeszcze konwertera)

Wzmacniacz Objecive O2 + DT999PRO 250 ohm

Pierwsze co rzuca się nam w uszy to różnica w wielkości sceny, jaka dzieli te dwa urządzenia.  Citrone ma ją większą i dużo lepiej zachowane proporcje. Brzmienie Citrone na lampach 6N1P-EW jest gładsze, cieplejsze i nie tak żywe ale serwowane z podobną dynamiką. Citrone czaruje barwą, przestrzenią napowietrzeniem sceny. Bifrost gra zaś bardziej technicznie ale muzykalnie i rytmicznie. Bas ma trochę mocniejszy i schodzi niżej, podobnie średnica, jest jej minimalnie więcej i jest zdecydowanie żywsza i bogatsza. Wysokich tonów więcej ma jednak Citrone, jednoznacznie dłużej i mocniej zaznaczają swoją obecność w przekazie. Szczegółowość i separacja instrumentów stoją na podobnym poziomie, z lekkim wskazaniem może na Bifrosta. Stereofonia zaś lepiej prezentuje się w dużej scenie Citrone. Perkusja bardziej namacalna jest w Bifroscie, w Citrone znów wokale były dużo ciekawsze i wysuwały się na bliższy plan. Na pytanie który jest lepszy, i mam być uczciwy, nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi. Brzmienie z obu urządzeń bardzo mi się podoba, mimo że każde ma trochę inny charakter. To krótkie porównanie jednak pokazuje też jak silne jest dzisiaj polskie DIY, skoro rolnik z Warmii, Tomek Janiszewski potrafił skonstruować Daca, który może konkurować z takimi potentatami  jak Schiit.

Schiit Bifrost w wersji z USB zasługuje w pełni na

 Rekomendacje Muzostajni

Zalety

  • Bardzo dobra jakość dźwięku
  • Jakość i solidność wykonania
  • Uniwersalność i łatwa obsługa
  • Możliwość łatwego upgradu
  • 5- letnia gwarancja

Wady

  • Cena mogła by być niższa
  • Skromne wyposażenie
  • Spłaszczona scena

Sprzęt użyty do testu:

SŁUCHAWKI

AKG K551, Beyerdynamic DT 990 Pro , SoundMagic Hp100, 

DAC

Citrone Tube Dac , Firestone Audio  Custom Cute,   

AMP

Objective O2

KABLE

Canare Starquad l-4e6s Conducfil Speakfil 8896, SUPRA USB 2.0 A-B

 

Oraz różny materiał muzyczny w formacie Flac i Ape.

MuzoStajnia dziękuje za wypożyczenie sprzętu do testów sklepowi

Reklamy