Po raz kolejny rozpoczynam akcję dywersyjną pod hasłem:  „koniec rzeźni, kaszanek, kotletów i całej tej kulinarnej przygody”, oj nie, nie będzie o audio, choć to temat wdzięczny i jakże piknie ujmowany przez moich szanownych poprzedników, naszym dzisiejszym przerywnikiem będzie to, co nas łączy i co kochamy najbardziej, czyli………..MUZYKA……….

Dlaczego przez duże „M’, bo to miłość? Bo to kultowa postać? Wielki muzyk?

WSZYSTKO!

Do rzeczy, dnia 9 września 2014 trafi do nas nowe wydawnictwo Roberta Plant ” lullaby and… Ceaseless Roar”

Postaci chyba nie muszę wam przybliżać 🙂

Czego więc oczekujemy po tak wielkim artyście, doznań jak na pierwszej płycie Led Zeppelin, ale doprawionych doświadczeniem?

Mnie się wydaje słuchając pierwszego singla, że będzie wyśmienicie!

Reklamy