Tak, tak, dokonał się gwałt na wolności słowa, zostałem zmuszony, zaciągnięty jak wieprz przed perły.

Niniejszym zostałem wcielony w jaźń Borga, zespół MuzoStajni, kącik bałwochwalczy…

Zobaczymy co ja tu będę pisał, bo przecież z własnej, rozwijanej ciężką krwawicą, działalności rezygnować nie zamierzam. Możliwe, że zajmę się jakimiś poradami dla znerwicowanych lub poszukujących rozsądku. A może zajmę zaszczytne miejsce w loży szyderców. Coś w każdym razie zamierzam robić, no może coś poza psuciem powietrza jeszcze.

Także, ten tego, przywitać się należy, zatem witam szacowne grono. Obiecuję, że będę grzeczny. Przynajmniej na razie 😛

Reklamy